Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Horror. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 marca 2016

Dom mojego wuja jest nawiedzony, wpadnijcie pooglądamy horrory – A. Wardziak „Siódma dusza”

Dobra powieść grozy zaczyna się zawsze tak samo: tajemniczym zgonem, który ma wpływ na życie głównego bohatera. W tym przypadku jest to Marcin, którego rodzice właśnie odziedziczyli dużą posiadłość oraz winnice połączoną z siecią sklepów w całej Polsce. Dziwny zgon wuja postawił Marcina na nowej drodze życia, a właściwie w starym domu ze skrzypiącą podłogą. Rodzice Marcina  muszą wyjechać na weekend  i chłopakowi nie uśmiecha się zostać w tak ogromnej posiadłości samemu. Postanawia więc urządzić imprezę ze znajomymi. Piątkowy wieczór to idealny czas na spotkanie. Tym bardziej, jeśli ma się do dyspozycji wolną chatę. Co z tego, że jest pośrodku lasu, na kompletnym odludziu, a długie pogrążone w mroku korytarze i przytłaczająca ilość pomieszczeń sprawiają, że łatwo popuścić wodze fantazji. Na ratunek strachliwemu Marcinowi przybywa Adam ze swoją dziewczyną Majką oraz Tymek, który przyprowadza tajemniczą nieznajomą o imieniu Nadia. Są więc piękne dziewczyny, zielsko i wódka. Nie ma co, szykuje się niezła zabawa. Jest tylko jedna zasada: nie wchodzimy do biblioteki, proste prawda? Nie mija jednak kilka godzin, gdy w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czyżby ktoś wszedł jednak do biblioteki? No to kiepsko. Nieświadomi niczego bohaterowie zostaną wystawieni na działanie potężnych sił, które podstępnie zacierają granice miedzy rzeczywistością, a iluzją...

niedziela, 7 lutego 2016

Łamigłówki, to wszystko co od ciebie mam. "Locke&Key" #2

„Locke & Key” to jedna z tych historii, do których przekonywać nie trzeba. Po przeczytaniu tomu pierwszego „Witamy w Lovecraft” byłam urzeczona pięknem grozy i magii, jaka bije od tej opowieści. Wielka posiadłość Keyhouse i jej sekrety zawładnęły moją wyobraźnią.  Klucz to niesamowity przedmiot o wielowymiarowej symbolice. Powiem szczerze, że nie pamiętam kiedy zakochałam się w swoim pierwszym kluczu. Kolekcjonuję je od dawna, jednak jeśli ktoś mnie zapyta dlaczego to robię, nie będę w stanie udzielić sensownej odpowiedzi. Jest we mnie pewne wewnętrzne pragnienie, które nakazuje mi je gromadzić, ale wcale nie po to aby otwierać drzwi. Może to paranoja... Mam wrażenie, że kiedyś znajdę wyjątkowe drzwi i któryś z moich kluczy będzie do nich pasować. Jak widać, posiadłość Keyhouse to idealne miejsce dla mnie. 

czwartek, 28 stycznia 2016

Kolejna BRAMA do fantastycznych światów otwarta!

BRAMA nr 2/2015
Po raz kolejny BRAMA do fantastycznych światów została otwarta. Mamy już drugi, a właściwie trzeci numer tego czasopisma. Mroczny kościotrup Wojownik wpatruje się w nas pustymi i mrocznymi oczami, a gdzieś tam za jego plecami kryją się nowe niesamowite opowieści. BRAMA jest niskonakładowym kwartalnikiem kierowanym do fanów fantastyki, grozy i gier bez prądu. Wszystkich zainteresowanych tymi tematami zachęcam do zapoznania się z nim, a jeszcze bardziej do współpracy i aktywnego uczestnictwa przy jego tworzeniu. 

Na sam początek muszę powiedzieć, że zajechało kontrowersją. Redaktor naczelny nie napisał wstępniaka. Tak, to skandal niemały. Zastąpił go Ryszard Brzeziński z zespołu redakcyjnego magazynu. Tłumaczył kolegę dość sensownie i faktycznie raz wybaczyć takie faux pas mogę. Ale panie Redaktorze, choćby noc zarwać, a do czytelników zwrócić się trzeba, tego wymaga honor i obowiązek tej funkcji. Nie wyobrażam siebie, że w trzecim numerze zabraknie wstępniaka od naczelnego dowódcy. Jeśli trzeba, to stawiam zgrzewkę powera. Ok, konwenanse zostawmy już w spokoju i zerknijmy co jest za Bramą w tym numerze... 

czwartek, 14 stycznia 2016

Fatum nad "Hardboiled", czyli o paczce, która nasiąknęła deszczem.

Antologia „Hardboiled” miała swoją premierę jakiś czas temu jednak jak przystało na nurt noir, nad paczką zawisło jakieś fatum. Nie udała się jej dotrzeć na czas, wędrowała po czeluściach pocztowych magazynów, przechodziła z rąk do rąk, obijała się, nasiąkała wilgocią i brudem, aż wróciła skąd wyruszyła. Cóż, nie można być optymistą gdy podchodzi się do takiej literatury, dlaczego więc poczta nie miałaby jej potraktować na takich samych zasadach. Paczka po wielu fatalnych perypetiach jednak dotarła. Nasiąknęła deszczem, wiatrem i zimnem, czyli jest gotowa do przeczytania...

środa, 6 stycznia 2016

Nie elementy, a relacje. MORFIUM: Silesia Noir.

"Morfium" zeszyt 1-3
Świat przedstawiony w "Morfium" jest szary, pokryty węglowym pyłem, zamazany i niewyraźny, a historia z tomu pierwszego jest równie mglista, co on sam. Od razu da się dostrzec dwie płaszczyzny: realną przypisaną do konkretnych czasów i  tą „morfium”, majaczącą i ukrytą. Obie są jednak mroczne, w obu skrywają się potwory. Wszystko jest tu dziwne, a jednocześnie dobrze znane. Fale radiowe ożywają, murzyn gada po śląsku i nosi stygmaty, w ciemnych uliczkach obchodzi się święto płonących śmietników, Chrystus objaśnia wybranym Koran. Czy aż tak trudno uwierzyć w takie rzeczy? Śląsk to magiczne miejsce i muszę przyznać rację autorowi, że akurat tu nie trudno o dziwne wydarzenia. Zapraszam na tajemniczy, pełny grozy Śląsk.

niedziela, 15 listopada 2015

Polska to dobry kraj na post-apokalipsę zombie.

Pascal 2015
Trudno nie zwrócić uwagi na „Niemartwych”, bo przyciągają uwagę już swoją okładką. Dominująca czerń, obecna również na brzegach stron, oraz biel żywej śmieci wyciągającej dłonie po świeże mięso. Horda trupów zmierza w stronę czytelnika. „Michał przestaje walić kolbą pistoletu w czoło żywego trupa, leżącego bez ruchu na ziemi. Ten wraca do życia” /s 5/. Po otwarciu książki od razu zostajemy wrzuceni w sam środek akcji, a właściwie na jej koniec. „Lena! Słyszysz!? Nie umieraj! Proszę, nie umieraj!” /s 5/ Powieść rozpoczyna się bowiem od narracji, która rekonstruuje wydarzenia w odwróconej kolejności. Zabieg intrygujący i bardzo filmowy. Podobnie jak stawiane przez autora pytania: co wspólnego mają zombie i rak? Czy można współistnieć z żywą śmiercią? 

sobota, 10 października 2015

[R] Cztery echa grozy - Horror w walce z chorobą!

„Cztery echa grozy” to niewielki zbiór opowiadań, które Norbert Góra i Tomasz Siwiec popełnili w szczytnym celu. Niniejsza książeczka uczestniczy w akcji Horror w walce z chorobą, a całość dochodu uzyskanego z jej sprzedaży wsparła ciężko chorego Andrzejka Janoszka.

„Jeszcze nigdy strach i śmierć nie przysłużyły się aż tak bardzo do ratowania zdrowia oraz życia drugiego człowieka.” 

Ilustrację na okładce, dość subtelną jak na autora, wykonał Pan Goryl, który w symboliczny sposób połączył ze sobą horror i grozę, jaką znajdziemy w środku. 

poniedziałek, 7 września 2015

Nowy HORROR na starym ROZTOCZU. Otchłanie ludzkiej psychiki, czekają!


Łukasz Kiełbasa skrzętnie zapisywał historie, które nachodziły go podczas snów. Na przełomie 2013 i 2014 roku zebrał je w zbiór opowiadań, a za wsparcie w formie crowdfundingowej wydał "Horror na Roztoczu" . Warto zaznaczyć, że był to również moment powstania wydawnictwa Alter Manes. Kampania na PolakPotrafi.pl zakończyła się dużym sukcesem. Nie zdziwiło mnie to, gdyż nie tylko sam projekt był niezwykle dopracowany, ale dodatkowo został wsparty przez kampanie informacyjną (o czym wielu twórców zapomina) w mediach społecznościach, serwisach i blogosferze. Sukces był wypracowany i zasłużony...

środa, 2 września 2015

Infekcja przeszła w Zakażenie! - unboxing



Trylogia Infected Scotta Siglera rozpoczęła swoja inwazję na Polskę w roku 2010 za sprawą wydawnictwa Papierowy Księżyc, które opublikowało pierwszy tom o tytule "Infekcja". Wydawnictwo to zaimponowało mi kiedyś wydając trzy powieści Jacka Ketchuma (w tym moją ukochaną powieść "Straceni"). Jednak weszli oni w jakiś zakręt i chyba był zbyt ostry, bo nadal z niego nie wyszli. Szkoda. Wracając jednak do meritum: minęło pięć lat, to sporo. Na szczęście młode i ambitne Wydawnictwo Gmork ogłosiło pewnego dnia, że wyda kolejną część Infected. Na ten wydawniczy rarytas również kazali poczekać, ale słowa dotrzymali. Jakby nie patrzeć fani Siglera mieli dwa wyjścia: szybko nadrobić zaległości z języka angielskiego, albo ćwiczyć cierpliwość. Trzymając "Zakażenie" w rękach, cieszę się, że wytrwałam, a jednocześnie mam obawy: czy są jeszcze fani Infected, którzy wytrwali te  5 lat i pamiętają o Perrym Dawsey'u?

piątek, 5 czerwca 2015

[R] To nie jest powieść grozy dla grzecznych dziewczynek – „Miasteczko” R. Cichowlas, Ł. Radecki


Videograf 2015
Powieść rozpoczyna się od pewnego problemu: dylematu białej kartki. Marcina Lanowicza dosięgła niemoc twórcza, z którą próbuje ze wszystkich sił walczyć. Jest autorem poczytnych romansów o zabarwieniu erotycznym, choć na początku swojej kariery marzył o tworzeniu kryminałów. Terminy gonią, a nowa książka nie powstaje. Remedium na spadek formy i umysłową pustkę, mają być wakacje w niewielkim miasteczku w warmińsko-mazurskim. Marcin jest pewny, że cisza i spokój w otoczeniu garstki miejscowych ludzi ukoi nerwy zarówno jego, jak i żony Anny, która również jest bardzo przepracowana. Ma nadzieje, że świeże powietrze oraz miłe widoki przywrócą mu natchnienie. Rodzi się w nim namiastka optymizmu. Dzień przed wyjazdem ma jednak miejsce niepokojące wydarzenie. Marcin widzi ducha swojego tragicznie zmarłego brata, który zdaje się go ostrzegać go przed wyjazdem. Dziwne zjawisko nie wpływa jednak na decyzje. Gdy docierają na miejsce okolica wydaje się idealna. Urokliwy, gustownie urządzony domek letniskowy, nieopodal jezioro w otoczeniu malowniczej scenerii. Piękno Morwan oszałamia, jednak czar szybko pryska gdy składają wizytę w miasteczku. Większość ludzi jest stara, schorowana, zachowują się dziwnie. Po powrocie w ich spokojnym domk również zaczynają się dziać dziwne rzeczy. 

środa, 29 kwietnia 2015

[R] To, co skrywa jaskinia – „HIDEOUT” Masasumi Kakizaki


J. P. Fantastica 2014
Dla Mikki i Seichi’ego piękna rajska wyspa miała być miejscem ukojenia, zaleczenia ran i próbą uratowania związku. Wśród spokojnego, beztroskiego krajobrazu małżeństwo miało rozkoszować wypoczynkiem. Przeszli ciężkie chwile, a ich relacje wymagały naprawy. Seichi wychodzi więc z inicjatywą wybrania się nad wodospad, który według legendy przynosi szczęście w miłości.  Mikko co do tego faktu jest sceptyczna, ale w końcu daje się przekonać. Niestety, w dzień wyprawy pogoda nie dopisywała. Siarczysty deszcz i mała widoczność powodują, że para gubi drogę. Między Mikki i Seichim wybucha krótka, ale wymowna kłótnia, gdy atmosfera opada, postanawiają poszukać schronienia w najbliższym domostwie. W trakcie drogi Seichi niespodziewanie atakuje swoją żonę. Mikki udaje się przeżyć, ranna ucieka do pobliskiej jaskini. Na pierwszy rzut oka widać, że komiks jest slasherem, w którym oprawca będzie gonił swoją ofiarę.  To jedna nie aż tak prosta opowieść.

wtorek, 14 kwietnia 2015

[R] Evil eye - "Pradawne zło" R. Cichowlas, Ł. Radecki


Robert Cichowlas i Łukasz Radecki w 2014 roku zwarli szeregi, by stworzyć wspólnie książkę o tytule: „Pradawne zło”.  To zbiór trzech opowiadań, w których wiele rzeczy jest jedynie pozornie zwyczajne, gdyż to co do tej pory było normalne, okazuje się kryć pokłady pradawnego zła - codzienność przenika się z szaleństwem, bestialstwo z niewinnością. Autorzy nie pokazują najprostszego schematu dobra i zła. Nie dotyka ono bowiem niewinnych, ale tych, którzy je prowokują lub lekceważą, a z zakończenia cieszy się tylko ta druga strona mocy...

"Są na świecie miejsca, gdzie wciąż bardzo głęboko zakorzeniona jest wiara w bóstwa, które były znane ludziom jeszcze na samym początku istnienia czasu. Bóstwa potężne, szalone i niewiarygodnie złe." /s75/

środa, 8 kwietnia 2015

[R] Dlaczego ludzie nie zabijają? – „Przejażdżka” J. Ketchum


Replika 2015
Czy można zaplanować doskonałe morderstwo? Carole i Lee to właśnie chcą zrobić. Małżeństwo Carole jest królestwem terroru, samotności i niespełnienia. Kochankowie nie mają wyjścia, muszą pozbyć się brutalnego Howarda, który stoi na drodze do ich szczęścia. Dziesięć minut – tyle potrzebowali by pozbawić go życia. Dla Carole i Lee to było dziesięć wyczerpujących fizycznie i psychicznie minut, nie były takie jednak dla Wayne’a, mężczyzny, któremu przypadkiem dane było obserwować całe zajście.  ,,Od dwóch nocy dosłownie nie myślał o niczym innym. Było coś, czego oczekiwał od nich. Nie wiedział dokładnie, co to takiego. COŚ. Wkradło się i wciskało w jego sen, w myśli za dnia. To uczucie pojawiało się i znikało. Było wszędzie.” /s 55/ Pojawia się problem z pogodzeniem codzienności normalnego życia z niezwykłością i ekscytacją morderstwem. Jak wszystko może dziać się dalej tak zwyczajnie? Morderstwo jest zerwaniem więzi ze społeczeństwem, wykroczeniem poza normy moralne i umowę społeczną. Morderstwo wszystko zmienia.

niedziela, 29 marca 2015

[R] Miasto w służbie zła - "Podziemne miasto" Ł. Henel


Videograf 2015
Łukasz Henel umieścił akcję powieści „Podziemne miasto” na Ziemi Lubuskiej, tam bowiem stoją potężne podziemia fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Miejsca, które było świadkiem wielu nieopowiedzianych historii. Jedną z nich chce przekazać nam bohater książki, bowiem nie wszystko udało mu się doprowadzić do końca. Nie chodzi jednak tylko o dręczące go sumienia. Od pewnego czasu czuje czyjąś obecność wokół siebie jest dręczony prze niewidzialną siłę. W końcu pewnej nocy słyszy jednoznaczny rozkaz: „Pisz!”. Zdaje sobie sprawę, że pewne historie muszą być opowiedziane, nie tylko ku przestrodze, ale i odkupieniu. Zaczyna więc spisywać to, co jeszcze pamiętał ze swojej młodości, gdy był żołnierzem stacjonującym niedaleko Kęszycy. W miejscu, w którym lasy okazały się nie tylko piękne, ale pełne zadziwiających zagadek. Żołnierze odkryli, że podziemny system fortyfikacji łączy się z mechanicznie sterowanymi kanałami i śluzami. Szczególnie dziwne były owe zapory wodne, których cel istnienia wyjaśniała tylko jedna hipoteza, o tym, że hitlerowcy chcieli w razie zagrożenia zalać okolicę tworząc naturalne przeszkody. ,,Jaki szaleńczy plan mógł powstać w głowie genialnego architekta, który to wszystko zaprojektował?" /s 20/. Po co jednak mieliby się tak obwarowywać? Przed czym tak bardzo chcieli się bronić? Może w podziemiach jest coś, co stanowiło dla nich niezwykłą wartość? Tego nie wiedział nikt, choć major Staszewski coś podejrzew

środa, 25 marca 2015

[R] Chcę wierzyć w wielki powrót – „Z Archiwum X. Wyznawcy” J. Harris, Ch. Carter, M. Walsh


Wielki powrót serii "Z archiwum X"! Wydawnictwo SQN wypuściło na rynek oficjalną kontynuację kultowego serialu. Po wydarzeniach z ostatnich odcinków Mulder i Scully odchodzą z FBI. Dzięki nowej tożsamości ich życie toczy się spokojnym torem. Dana została lekarzem w renomowanej klinice, w końcu nie mogłaby przestać pomagać ludziom. Fox zadomowił się na dobre i siedząc przed maszyną do pisania, postanowił zabrać swoje wspomnienia w wyjątkowe świadectwo prawdy. Na początku mamy więc zwykłą lekarkę oraz pisarza żyjących na przedmieściach. Niestety nie dane jest im zbyt długo zachować sielankę normalności. Wkrótce w ich życiu ponownie pojawia się Skinner z niezwykle istotną informacją – ktoś zinfiltrował FBI i wszedł w posiadanie pewnych informacji, które tylko z pozoru wydają się mało istotne…

wtorek, 17 marca 2015

[R] Novak’s baby – „Poczęcie” Ch. Novak


Replika Horror 2015
Nowy Jork potrafi być piękny. Szczególnie magiczne są dzielnice, gdzie stoją stare, wielkie rezydencje, które od wieków są w posiadaniu jednej rodziny. To urzekające domy o zadbanych trawnikach i przepięknych kwiatach w ogrodzie. Wprowadzić się do nich to marzenie każdego, również Leslie, pięknej i wrażliwej redaktorki książek dla dzieci. W ciągu pięciu krótkich miesięcy wspaniałego romansu, Leslie dokonuje niemożliwego i zostaje żoną spadkobiercy fortuny Twisdenów. Alex jest wyrafinowany, elegancki i inteligentny. Dzieli ich siedemnaście lat różnicy, ale łączy prawdziwa miłość. Tworzą idealną parę, są bogaci, spełnieni zawodowo, szczęśliwi, brak im tylko jednej rzeczy - potomka. Jak daleko będą w stanie się posunąć, by spłodzić dziecko? Tak rozpoczyna się opowieść o przekraczaniu granic oraz próbach panowania nad sobą. Mroczne, ogromne miasto staje się areną skrywającą historię o nieustannej walce z niewypowiedzianą pokusą.

poniedziałek, 2 lutego 2015

[R] Nieskończone możliwości kluczy - "Locke&Key" J. Hill, G. Rodriguez [komiks]


"Locke&Key" tom I, J. Hill,
G. Rodrigues, Taurus Media 2014
Dzieciństw to kraina niewinności, delikatnej i kruchej jak porcelanowa filiżanka, wystarczy niefortunne szturchnąć stół, a potłucze się. Beztroski czas trójki rodzeństwa zostaje przerwany aktem przemocy i gwałtu, po którym nic już nie jest takie jak było, a jednak życie toczy się dalej. Z pomocą zjawia się wujek Duncan, który zaprasza do rodzinnej rezydencji o nazwie Keyhouse. Po takiej tragedii przeprowadzka wydaje się najlepszym pomysłem, tym bardziej, że posiadłość jest miejscem idealnym by się zaszyć, lub szukać przygody. Nie dziwi więc, że tuż po przyjeździe, mały chłopiec o imieniu Body znajduje tajemniczy klucz i otwiera nim pewne drzwi. Jednak to nie są zwykłe drzwi - gdy się je otworzysz twój duch opuszcza ciało.

czwartek, 22 stycznia 2015

[R] Wspomnienie obłąkanego umysłu - "Przypadek Alicji" A. Zielińska


A. Zielińska, "Przypadek Alicji"
WAB 2014, seria archipelagi 
Historia zaczyna się w mroźną, marcową noc przed knajpą, w której serwują głównie wódkę. Tam, spowita papierosowym dymem, stoi Alicja. Łzy spływają jej po policzku. Trudno jednak powiedzieć, czy płacze, czy jest jej zimno. Za nią, w morzu alkoholu i bez granic w konwenansach, bawi się krakowska bohema. Alicja jest studentką, jakich pełno w Krakowie, przyjechała ze wsi i z trudem odnajduje się w nowym świecie. Jednak to nie brak dopasowania do grupy jest problemem. Zmartwienie Alicji jest proste: spóźniający się okres, dużo spóźniający się okres. Nie byłby to jeszcze dramat, gdyby choć wiedziała kto jest ojcem, bo na pewno nie jej partner Tomasz. Alicja płacze, bo wpadła w króliczą norę, ta jednak okazała się nie prowadzić na druga stronę lustra, ale gdzieś zupełnie indziej...

"każda zła rzecz przychodzi nieproszona" /s 63/


wtorek, 13 stycznia 2015

[R] Świeża kałuża krwi - "Alvethor. Białe miejsce" M. Kałużyńska


"Alvethor. Białe miejsce" tom 1,
Oficynka 2014
"Białe miejsce" jest pierwszym tomem trylogii Alvethor i stanowi odważną próbę zmierzenia się Kałużyńskiej z rozczłonkowaniem ludzkiego ciała. W książce jedna wanna krwi to mało, dlatego posoka wypływa na chodniki miasta strumieniami. Krwawa Kałuża szatkuje, dekapituje, miażdży, mutuje i podpala swoich bohaterów, a potem z pełną premedytacją ożywia, by potrząsać nimi niczym szmacianymi lalkami. Mało tego, miesza w to wszystko swoją niepokojącą wizję czasoprzestrzeni kosmicznej wraz z tym, co tam się czai.
„Idąc tym korytarzem,
Nie patrz pod nogi,
Bo sufit jest i ściany,
A nie ma podłogi…” /Alvethor, Zapis w Księdze Zgromadzenia/