Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert McCammon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert McCammon. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 lipca 2014

[R] Wszystko to, co straciliśmy w ogniu


Przyjemna w dotyku, gładka, satynowa okładka utrzymana w sepii niczym zdjęcie retro po apokalipsie. Na tle całości wyraźnie widać przebłyski czerwieni i turkusu wyłaniające się zza chmur, które szczerzą groźnie zębiska nad opustoszałym światem. Tak zachęca nas swoją grafiką Krzysztof Krawiec do przeczytania historii „Łabędziego śpiewu” Roberta McCammona. Książka otrzymała nagrodę Brama Stockera za najlepszą powieść roku.  Jej autor uchodzi za znakomitego pisarza grozy, którego dorobek wykracza poza ramy gatunku.

CZY MOŻEMY WYOBRAZIĆ SOBIE PRZYSZŁOŚĆ, KTÓREJ NIE MA?

wtorek, 17 czerwca 2014

[R] Bawiliście się kiedyś ogniem?


Oczywiście, że tak. Każdy to robił, robi i będzie robić :) Pamiętam jak będąc dzieckiem wymyśliłam sobie taką zabawę z piekarnikiem. Otwarłam go i z drzwiczek zrobiłam sobie stolik. Na tymże stoliku bawiłam się zapałkami: chodziło o to, by jak najdłużej utrzymać palącą się zapałkę. Przerażenie mojego taty, gdy mnie zobaczył, było z serii MasterCard :)

Zabawy z ogniem to nie tylko domena dziecinnej naiwności, czy młodzieńczego poczucia niezniszczalności. Im jesteśmy starsi, tym ogień bardziej nas fascynuje, tańczy, migocze, kusi. Niewinnie hipnotyzuje nas swoim czerwonym okiem. Wpatrujemy się w niego bo czujemy, że niby nad nim panujemy, ale tak naprawdę wystarczy chwila, zła decyzja, a rozpęta się piekło trawiącego żaru.: „(…) wysoki na sto stup słup ognia, który przetacza się przez Amerykę, zmieniając rzeki w parę, a miasta w dymiące ruiny; hula na zgliszczach farm i unosi w w czarne niebo popioły siedemdziesięciu milionów ludzkich istnień. (...) trzyma w dłoni siłę, zdolną tworzyć i niszczyć; gotować pożywienie, rozświetlać ciemność, topić metal i ranić ludzkie ciało."  [R. McCammon "Łabędzi śpiew" , Wyd. Papierowy Księżyc, 2013, s 11]