Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Darda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Darda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2014

[R] Piekło znajduje się dwa kroki od domu - Olga Haber "Oni"



Natalia wydaje się być w najlepszym momencie swojego życia. Rozwiodła się, przeprowadziła, została freelancerką i romansuje z  młodszym od siebie mężczyzną. Uciekła z miasta na wieś, do „Emilówki” – domu tak samo wspaniałego, jak pełnego wspomnień o dawnym partnerze. Nie mieszka jednak sama, jest z nią Łukasz, młody i zabójczo przystojny miejscowy chłopak. Cisza i intymność domku na odludziu stanowi cudowne miejsce na pracę nad artykułami i książką, jaką zamierza napisać. Miejscowość jest cudnie relaksująca, a kochanek namiętny. Z czasem sielski spokój zostaje zakłócony przez tajemnicze wydarzenia. Natalia zaczyna cierpieć z powodu nocnych koszmarów, a ludzie wokół niej stają się jacyś dziwni. W wkrótce dochodzi do kilku brutalnych i niewyjaśnionych zdarzeń.

czwartek, 3 kwietnia 2014

[R] Dom na Wyrębach – po nieskończenie lepszej stronie


„Dobrze jest umieć odróżnić życie od procesu powolnego umierania” /Marek Lśniewski/

Szukając swojego szczęścia myślimy o pieniądzach, miłości, dobrej pracy a często zapominamy, że szczęście to ulotna chwila nie dająca się ująć w materialności. To właśnie największy talent Dardy: ujmuje on prozę życia z poetycką wrażliwością.


„Nie mogłem cofnąć czasu, mogłem jedynie marzyć o tym, aby ten ostatni maj był najwspanialszym majem z dotychczasowych. Nawet choćby po nim miało nie być nic.” /s 286/

DOM NA WYRĘBACH

„Parterowy, drewniany dom, zbudowany jakieś dwadzieścia lat wcześniej, oszalowany był deskami, od których paskudnie odchodziła jasnobrązowa farba. Eternit na dachu również pozostawiał wiele do życzenia, nie mówiąc już o kominie, który wręcz błagał o natychmiastową reanimację. Okna za to prezentowały się całkiem przyzwoicie; zdaje się, że poprzedni lokator tuż przez opuszczeniem tego świata zatroszczył się o to, aby przez następne kilkanaście lat chłód mu zbytnio nie dokuczał. Dodatkowo zabezpieczył solidnie okiennice mocowane śrubami od wewnątrz. Dębowe drzwi wejściowe ozdobione zostały ręcznie wyrytymi, pomalowanymi na czarno okuciami” /s 13/. Marek Leśniewski czuł się podobnie jak ten stary dom. Do tej pory miał ciepłą posadkę na Uniwersytecie, wysoką pensję i poukładane życie. Gdy kupuje dom, jest właśnie po rozwodzie, jakby nie patrzeć ze swojej winy, dodatkowo musiał zmienić pracę i ogólnie miejsce zamieszkania. To, co zrobił paliło za nim prawie wszystkie mosty. Przyszła więc pora na budowanie od nowa. Nie zastanawiał się nad zakupem zbyt długo. Okolica zauroczyła go, a prace remontowe nie stanowiły problemu. Rozpoczynał się nowy rozdział jego życia i stojąc przed swoim nowym domem, wydychając słodki zapach wieczoru, miał poczucie, że wszystko układa się jak najlepiej.