Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juliusz Wojciechowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juliusz Wojciechowicz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2015

[R] Ku czci Królowi Grozy – „Pokłosie” antologia


Gmork 2015
„Lektura powieści pod wieloma względami przypomina długi satysfakcjonujący romans (…). Z opowiadaniami sprawy mają się zupełnie inaczej: opowiadanie przypomina ukradkowy pocałunek w ciemności z nieznajomym. To oczywiście nie to, co romans lub małżeństwo, ale pocałunki tez są bardzo miłe, ich efemeryczność zaś sama w sobie stanowi nie lada atrakcję.” [S. King, Szkieletowa załoga]

„Pokłosie”  jest antologią, która powstała jako hołd dla dorobku Stephena Kinga.  Pięciu wielkich fascynatów twórczości pisarza postanowiło pokazać, jak jego dzieła ich inspirują. Paulina J. Król, Marek Zychla, Kacper Kotulak, Jarosław Turowski oraz Juliusz Wojciechowicz stworzyli siedem opowiadań, które mają być dla czytelnika owym tajemniczym, efemerycznym pocałunkiem grozy…   

środa, 22 kwietnia 2015

[e] Czytelnicza esencja - "Pokłosie" antologia


GMORK 2015
„Pokłosie” jest antologią, która powstała jako hołd dla dorobku Stephena Kinga.  Pięciu wielkich fascynatów twórczości pisarza postanowiło pokazać, jak jego dzieła ich inspirują. Paulina J. Król, Marek Zychla, Kacper Kotulak, Jarosław Turowski oraz Juliusz Wojciechowicz stworzyli siedem opowiadań, które mają być dla czytelnika tajemniczym, efemerycznym pocałunkiem grozy…   

ZALETY: Różnorodność stylów i tematów oraz niezwykła lekkość z jaką opowiadania kradną nasz czas. Przemyślana i dobrze skomponowana antologia. Niektóre teksty przesycają myśli wątpliwościami.

WADY: Nie wszystkim udało się zrealizować założenia antologii oraz utrzymać klimat grozy.

środa, 16 kwietnia 2014

Horror Masakra - Death Shall Rise!


Z jednej strony pragniemy, aby horror stał się zauważalny i popularny. Ale trzeba uważnie wypowiadać życzenia – tego uczył chyba Masterton w „Dżinie”, czy coś... Jeśli horror wchodzi w mainstream, tym samym staje się popularny i dochodowy, jednak mocno traci na jakości, nie tyle wykonania, co treści. Czy niezrozumienie jest złe? Pozostając w cieniu, który wcale nie jest taki mały, horror zachowuje swoją niezależność i głębię. Kiedyś fantastyka była w podobnym punkcie. Poszła na całość i nie raz ją przez to wydymali. Teraz jest już integralną częścią popkultury, gdzie w morzu beznadziej, pływają arcydzieła – nawet w pomyjach są świeże kawałki. Zamknięcie i odseparowanie może przynieść niezwykły rozwój, jednak będzie on obarczony licznymi konsekwencjami. Warto więc się zastanowić czego tak naprawdę chcemy i  z czym to się wiąże?

Właśnie ukazał się trzeci numer Horror Masakry. Widać, jak wielkie postępy robi cała redakcja. Pismo zaczęło nabierać kształtu. Tym bardziej boli, że to ostatni numer... Zostało mi tylko postawić HM na półce obok „Czachopisma”, do którego mam równie wielki sentyment. Na szczęście redaktor naczelny Tomasz „MordumX” Siwiec nie żegna się z nami. W mrokach jego umysłu czai się już nowa „Krypta”. W oczekiwaniu na nią zaczytajmy się w ostatniej serwowanej nam MASAKRZE.