Dobra powieść grozy
zaczyna się zawsze tak samo: tajemniczym zgonem, który ma wpływ na życie głównego
bohatera. W tym przypadku jest to Marcin, którego rodzice właśnie odziedziczyli dużą
posiadłość oraz winnice połączoną z siecią sklepów w całej Polsce. Dziwny zgon
wuja postawił Marcina na nowej drodze życia, a właściwie w starym domu ze skrzypiącą
podłogą. Rodzice Marcina muszą
wyjechać na weekend i chłopakowi nie
uśmiecha się zostać w tak ogromnej posiadłości samemu. Postanawia więc urządzić
imprezę ze znajomymi. Piątkowy wieczór to idealny czas na spotkanie. Tym bardziej, jeśli ma się do dyspozycji wolną chatę. Co z tego, że jest pośrodku lasu, na kompletnym odludziu, a długie pogrążone w mroku korytarze i przytłaczająca ilość
pomieszczeń sprawiają, że łatwo popuścić wodze fantazji. Na ratunek strachliwemu Marcinowi przybywa Adam ze swoją dziewczyną Majką oraz Tymek, który przyprowadza tajemniczą nieznajomą o imieniu Nadia. Są więc piękne dziewczyny, zielsko i wódka.
Nie ma co, szykuje się niezła zabawa. Jest tylko jedna zasada: nie wchodzimy do
biblioteki, proste prawda? Nie mija jednak kilka godzin, gdy w domu
zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czyżby ktoś wszedł jednak do biblioteki? No to kiepsko. Nieświadomi niczego bohaterowie zostaną
wystawieni na działanie potężnych sił, które podstępnie zacierają granice
miedzy rzeczywistością, a iluzją...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Videograf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Videograf. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 marca 2016
wtorek, 11 sierpnia 2015
KSIĘGOBRAZ - konkurs! Zgłoszenie #2 - "Podziemne miasto"
Głosowanie w konkursie
KSIĘGOBRAZ trwa. Do końca miesiąca można "lajkować" prace znajdujące się w galerii #księgobraz_głosowanie. Zaprezentowałam wam już moją pierwszą inspiracje zgłoszoną do konkursu, którą jest krwawe jezioro z „Miasteczka”
Roberta Cichowlasa oraz Łukasza Radeckiego. Tym razem chcę wam pokazać zdjęcie zainspirowane powieścią Łukasza Henela "Podziemne miasto". Autor umieścił część akcji na obszarze fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. W powieści toczy się niebezpieczna gra między wojskiem polskim, a rosyjskim, które nie tylko walczą ze sobą, ale również zostają zmuszone do stawienia czoła mrocznej sile... czwartek, 6 sierpnia 2015
KSIĘGOBRAZ - konkurs! Zgłoszenie #1 - "Miasteczko"
Pare dni temu zakończył się pierwszy etap
konkursu KSIĘGOBRAZ, którego organizatorką jest pisarka Carla Mori („Krew,
pot i łzy”) we
współpracy z Magdaleną Paluch
i Pauliną Król. Cel
akcji to przede wszystkim promowanie czytelnictwa. Nagrody w konkursie
są sponsorowane przez współpracujących patronów medialnych, wydawnictwa oraz
pisarzy. Pula nagród to ponad ponad 80
książek (o ile dobrze policzyłam). Przyznacie, że to robi wrażenie. Aby
wziąć udział w konkursie należało w terminie od 1 do 31 lipca 2015 zgłosić swój obraz, który poleca dowolną
książkę współczesnego
polskiego autora. Następnie rozpoczyna się proces głosowania internautów, czyli
zbieranie "lajków" pod zdjęciami konkursowymi: od 01.08. do
31.08.2015, do godz. 20:00. Powiem szczerze, że nie przepadam za konwencją
konkursów typu „lajkowanie”, bo mało w tym prawdziwej rywalizacji, a
więcej zaangażowania znajomych (tudzież konkursowych grup wsparcia). Postanowiłam jednak wziąć udział w tym
konkursie, bo uważam, że to fajna zabawa.
Oczywiste było, że wybiorę coś z horrorów i powieści grozy. Szukałam
inspiracji, zarówno robiąc nowe zdjęcia, jak i przeglądając te już
wykorzystane na blogu. Ostatecznie zgłosiłam
trzy fotografie ilustrujące różne fragmenty powieści.
czwartek, 25 czerwca 2015
Książka, którą warto zapakować do wakacyjnego plecaka - "Oni" Olga Haber
![]() |
| Videograf 2014 |
Ja czytałam książkę Haber w listopadzie zeszłego roku i o dziwo zapadła mi w pamięć, co mimo wszystko dobrze o
niej świadczy. Prawdą jest, że "Oni" mają tyle samo wad, co zalet. U Haber od razu widać było, że ma warsztat, talent do pisania oraz wyobraźnię. Jednak po lekturze "Oni" czuć było również, że dość niepewnie stąpa po gruncie grozy, jakby zastanawiała się jak daleko może się posunąć i czy wypada. Obserwowałam autorkę z uwagą i widzę, że robi pewne postępy. Nie ukrywam, że mam wobec niej spore oczekiwania. Ciekawi mnie czy jest w stanie wyjść poza schemat swoje dotychczasowej twórczości. Może będziemy mieć swoją Joyce Carol Oates ;)
piątek, 5 czerwca 2015
[R] To nie jest powieść grozy dla grzecznych dziewczynek – „Miasteczko” R. Cichowlas, Ł. Radecki
![]() |
| Videograf 2015 |
Powieść
rozpoczyna się od pewnego problemu: dylematu białej kartki. Marcina Lanowicza dosięgła
niemoc twórcza, z którą próbuje ze wszystkich sił walczyć. Jest autorem
poczytnych romansów o zabarwieniu erotycznym, choć na początku swojej kariery
marzył o tworzeniu kryminałów. Terminy gonią, a nowa
książka nie powstaje. Remedium na spadek formy i umysłową pustkę, mają być
wakacje w niewielkim miasteczku w warmińsko-mazurskim. Marcin jest pewny, że cisza
i spokój w otoczeniu garstki miejscowych ludzi ukoi nerwy zarówno jego, jak i
żony Anny, która również jest bardzo przepracowana. Ma nadzieje, że świeże
powietrze oraz miłe widoki przywrócą mu natchnienie. Rodzi się w nim namiastka
optymizmu. Dzień przed wyjazdem ma jednak miejsce niepokojące wydarzenie. Marcin
widzi ducha swojego tragicznie zmarłego brata, który zdaje się go ostrzegać go przed
wyjazdem. Dziwne zjawisko nie wpływa jednak na decyzje. Gdy
docierają na miejsce okolica wydaje się idealna. Urokliwy, gustownie urządzony domek letniskowy, nieopodal jezioro w otoczeniu
malowniczej scenerii. Piękno Morwan oszałamia, jednak czar szybko pryska gdy składają wizytę w miasteczku. Większość ludzi jest stara, schorowana, zachowują się dziwnie. Po powrocie w ich spokojnym domk również zaczynają się dziać dziwne rzeczy.
niedziela, 29 marca 2015
[R] Miasto w służbie zła - "Podziemne miasto" Ł. Henel
![]() |
| Videograf 2015 |
Łukasz Henel umieścił akcję powieści „Podziemne miasto” na Ziemi Lubuskiej, tam bowiem stoją potężne podziemia fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Miejsca, które było świadkiem wielu nieopowiedzianych
historii. Jedną z nich chce przekazać nam bohater książki, bowiem nie wszystko
udało mu się doprowadzić do końca. Nie chodzi jednak tylko o dręczące go
sumienia. Od pewnego czasu czuje czyjąś obecność wokół siebie jest dręczony prze niewidzialną siłę. W końcu pewnej nocy
słyszy jednoznaczny rozkaz: „Pisz!”. Zdaje sobie sprawę, że pewne historie muszą
być opowiedziane, nie tylko ku przestrodze, ale i odkupieniu. Zaczyna więc
spisywać to, co jeszcze pamiętał ze swojej młodości, gdy był żołnierzem
stacjonującym niedaleko Kęszycy. W miejscu, w którym lasy okazały się nie tylko piękne, ale pełne zadziwiających zagadek.
Żołnierze odkryli, że podziemny system fortyfikacji łączy się z mechanicznie sterowanymi
kanałami i śluzami. Szczególnie dziwne były owe zapory wodne, których cel istnienia
wyjaśniała tylko jedna hipoteza, o tym, że hitlerowcy chcieli w razie zagrożenia zalać okolicę tworząc naturalne przeszkody. ,,Jaki szaleńczy plan mógł powstać w głowie genialnego architekta, który to wszystko
zaprojektował?" /s 20/. Po co jednak mieliby się tak obwarowywać? Przed
czym tak bardzo chcieli się bronić? Może w podziemiach jest coś, co stanowiło
dla nich niezwykłą wartość? Tego nie wiedział nikt, choć major Staszewski coś podejrzewał…
czwartek, 13 listopada 2014
[R] Piekło znajduje się dwa kroki od domu - Olga Haber "Oni"
Natalia wydaje się być w
najlepszym momencie swojego życia. Rozwiodła się, przeprowadziła, została
freelancerką i romansuje z młodszym od
siebie mężczyzną.
Uciekła z miasta na wieś, do „Emilówki” – domu tak samo wspaniałego, jak
pełnego wspomnień o dawnym partnerze. Nie mieszka jednak sama, jest z nią
Łukasz, młody i zabójczo przystojny miejscowy chłopak. Cisza i intymność domku na
odludziu stanowi cudowne miejsce na pracę nad artykułami i książką, jaką
zamierza napisać. Miejscowość jest cudnie relaksująca, a kochanek namiętny. Z
czasem sielski spokój zostaje zakłócony przez tajemnicze wydarzenia. Natalia
zaczyna cierpieć z powodu nocnych koszmarów, a ludzie wokół niej stają się
jacyś dziwni. W wkrótce dochodzi do kilku brutalnych i niewyjaśnionych zdarzeń.
sobota, 8 listopada 2014
Powieści grozy lubią szare, deszczowe dni - "Oni" Olga Haber [Czytam]
Pogoda za oknem nie zachęca do biegania. Choć Alicya Oss powiedziałaby zapewne, że biega się mimo wszystko. Ja dziś wolę poczytać. Powieści grozy lubią bowiem szare, deszczowe dnia. Jestem właśnie w połowie książki "Oni" O. Haber. I żeby nie było, bohaterka dba o formę, więc to tak jakbym ja też biegała :D
"Wysoka
trawa pieściła moje odsłonięte łydki; rozgrzane powietrze przyjemnie pachniało
latem. Musiało być kilka minut po dziewiątej, może odrobinę później.
Przyśpieszyłam, wbiegając na wąską, ubitą ścieżkę pomiędzy drzewami. Teren
opadał w dół, daleko, pomiędzy chaszczami migotały odległe dachy położonego w
dolinie miasteczka. Biegłam, starając się nie szarżować – parę tygodni
wcześniej nadwyrężyłam sobie zwichniętą wcześniej kilkukrotnie kostkę. W
miejscu, w którym skarpa dość gwałtownie opadała, zatrzymałam się, żeby złapać
oddech, i ciaśniej spięłam gumką wysypujące się z kucyka ciemne włosy. Nad moją
głową radośnie śpiewały ptaki, a miejscami prześwitujące przez rozłożyste
korony drzew słońce jasnymi plamami dawało znać o swoim istnieniu. Na „Polanę
pod Świerkami” – jak nazywaliśmy ją z Emilem – dotarłam kilka minut później.
Zgrzana, dziwnie zmęczona, całkowicie wyssana z formy." /fragment książki "Oni" Olga Haber, Videograf 2014, s 17-18/
poniedziałek, 3 listopada 2014
BOOK HAUL
Październik okazał się
miesiącem niezwykle urodzajnym pod względem premier, ale i wydarzeń, dzięki
którym pojawiły się okazje do wymiany zdań, czy zdobycia kilku ciekawych
tytułów.
Nic w tym jednak dziwnego. Jesień to czas krótkich deszczowych dni i długich pogrążonych
w mroku wieczorów. Można więc robić dwie rzeczy, jedną z nich jest czytanie. Zapraszam
na przegląd moich ostatnich ksiażkowych zakupów.
czwartek, 3 kwietnia 2014
[R] Dom na Wyrębach – po nieskończenie lepszej stronie
Szukając
swojego szczęścia myślimy o pieniądzach, miłości, dobrej pracy a często zapominamy,
że szczęście to ulotna chwila nie dająca się ująć w materialności. To właśnie
największy talent Dardy: ujmuje on prozę życia z poetycką wrażliwością.
„Nie mogłem cofnąć czasu,
mogłem jedynie marzyć o tym, aby ten ostatni maj był najwspanialszym majem z dotychczasowych.
Nawet choćby po nim miało nie być nic.” /s 286/
DOM NA
WYRĘBACH
„Parterowy, drewniany dom, zbudowany jakieś dwadzieścia lat
wcześniej, oszalowany był deskami, od których paskudnie odchodziła jasnobrązowa
farba. Eternit na dachu również pozostawiał wiele do życzenia, nie mówiąc już o
kominie, który wręcz błagał o natychmiastową reanimację. Okna za to
prezentowały się całkiem przyzwoicie; zdaje się, że poprzedni lokator tuż przez
opuszczeniem tego świata zatroszczył się o to, aby przez następne kilkanaście
lat chłód mu zbytnio nie dokuczał. Dodatkowo zabezpieczył solidnie okiennice
mocowane śrubami od wewnątrz. Dębowe drzwi wejściowe ozdobione zostały ręcznie
wyrytymi, pomalowanymi na czarno okuciami” /s 13/. Marek Leśniewski czuł się podobnie jak
ten stary dom. Do tej pory miał ciepłą posadkę na Uniwersytecie, wysoką pensję
i poukładane życie. Gdy kupuje dom, jest właśnie po rozwodzie, jakby nie
patrzeć ze swojej winy, dodatkowo musiał zmienić pracę i ogólnie miejsce
zamieszkania. To, co zrobił paliło za nim prawie wszystkie mosty. Przyszła więc
pora na budowanie od nowa. Nie zastanawiał się nad zakupem zbyt długo. Okolica
zauroczyła go, a prace remontowe nie stanowiły problemu. Rozpoczynał się nowy rozdział
jego życia i stojąc przed swoim nowym domem, wydychając słodki zapach wieczoru, miał
poczucie, że wszystko układa się jak najlepiej.
środa, 29 stycznia 2014
[R] Las pełen obecności
Nadszedł czas świeżego powiewu, ale nie w stylu samochodowej choinki, tylko prawdziwych
iglastych lasów, wilgotnych od rosy, gdzie powietrze przesiąknięte jest
tajemnicą, w ich głębinach czai się zło….
Łukasz Hanel był tym, czego szukałam, choć od dawna bałam się po niego sięgnąć. Przyznam się, że prowodyrem lektury była Alicya Oss, która odważnie sięgnęła po książkę (choć chyba potem żałowała dalszego zgłębiania tematu).
Pierwsze
strony powieści nie zachęcają do czytania, sprawiają raczej wrażanie, że
kupiliśmy jakieś tanie czytadło. Dzieciaki, las, nawiedzony pałacyk,
wywoływanie duchów. „On” to jednak książka, przy której trzeba zwolnić i
wsłuchać się w szum wiatru. Przypomnieć sobie lata dzieciństwa i wakacyjnych
wypraw na wieś. Sytuacja poprawia się po kilku stronach, gdy autor wprowadza
głównego bohatera. Tomasz Dąbrowski, przez
większość książki, jest narratorem opowieści. Mamy kilka fragmentów z narracją trzecioosobową, ale ogólnie wiemy i widzimy to, co Tomasz. Jego narracja zdradza filozoficzne
ciągoty autora powieści J Tomasz zawsze bowiem rozważa wszystkie opcje, snuje scenariusze,
nawet te najmniej prawdopodobne. Zdaje siebie sprawę, że decyzje, które
podejmuje, mają dalekosiężne skutki. Wybór „albo, albo” jest podstawową
kategorią filozoficzną. Tomasz nigdy nie pozostaje bierny czy obojętny.
Działanie niesie za sobą ryzyko, ale tam gdzie ryzyko, jest też zysk. Jako na
młodego biznesmena jest niezwykle wrażliwy i delikatny. Ma wielkie plany i
jeszcze większe marzenia. Osiągnął w życiu spory sukces, gdyż jako właścicielowi
kilku zakładów optycznych, niczego mu nie brakuje. Szuka jednak innej drogi,
której mógłby się poświęcić. Mamy takie czasy, że nie należy zamykać się w
klitce własnej branży. Tomasz jadąc z wizytą do kolegi ze studiów, podwozi
tajemniczą autostopowiczkę. Wydarzenia tej nocy doprowadzają go do opuszczonego
pałacyku. Fascynacja budynkiem, pobudza w nim jakieś romantyczne drżenie i
dodaje rozmachu działaniom. Postanawia zakupić pałacyk, odremontować go by ten
stał się drogą restauracją z hotelem: „Perspektywa
posiadania własnej >rezydencji< w środku sporego, bądź co bądź, lasu tak
mną zawładnęła, że postanowiłem nie dzielić się nim z nikim innym. Myśl, że to
miejsce mogło należeć tylko do mnie, sprawiła mi niemal fizyczną przyjemność. Z
tego powodu podjąłem bardzo ryzykowną decyzję.” /s 69/. Jeśli jednak powinie mu się noga, straci wszystko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








