Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lutego 2016

Przecież znasz moje imię. "Cyngiel śmierci" A. Horowitz

Pojawienie się Bonda zawsze zwiastuje, że ktoś umrze, w końcu zawsze ktoś umiera. Po śmierci Iana Fleminga, Bond jako postać literacka stał się wyzwaniem. Kilku autorów próbowało swoich sił: Sebastian Faulks, Jeffery Deaver, William Boyd. W 2013 roku spadkobiercy Iana Fleminga zwrócili się do Anthony’ego Horowitza, alby kontynuował spuściznę po pisarzu. Horowitz wahał się, bo oprócz zaszczytu i odpowiedzialności takie zadanie wymaga ogromnego talentu. Nie chodzi bowiem tylko o to, by dokonać pastiszu, ale uchwycić charakterystyczną . Mam jednak przed sobą powieść „Cyngiel śmierci”, co oznacza, że Horowitz podjął się wyzwania.  Do napisania tej przygody pisarz Bonda sięgnął naprawdę głęboko, aż do pewnej zapomnianej historii. Fabuła „Cyngla śmierci” bazuje na scenariusza serialu, który miał powstać w Ameryce. Jedno z opowiadań nosiło tytuł „Śmierć na kołach”.  Horowitz nie jest jedynym pisarzem, który po Flemingu pisał o Bondzie, jednak jako jedynemu udało mu się jednocześnie wskrzesić i odświeżyć agenta 007. Horowitz zawarł w swojej powieści 400 500 słów oryginału Fleminga, reszta stanowi doskonałe rozwinięcie uniwersum Bonda o kolejną zapierającą dech w piersiach przygodę.  Jestem bezgraniczną wielbicielką Bonda, który tuż obok Batmana jest jednym z moich ulubionych superbohaterów. Czytanie i słuchanie „Cyngla śmierci” stanowiło dla mnie czystą przyjemność. Myślę, że większą miał tylko sam pisarz, któremu zazdroszczę, że poznał przygodę Bonda jako pierwszy.

wtorek, 28 lipca 2015

[R] Klątwa, która pozbawia dziewictwa – J. C. Oates „Przeklęci”


Rebis 2015

Opowieść o „Przeklętych” zaczyna się od uprowadzenia panny młodej sprzed ołtarza pierwszego kościoła prezbiteriańskiego Princeton. Ową panną młodą, a właściwie już mężatką, jest Annabel Slade, wnuczka pastora, która wyszła za porucznika Dabneya Bayarda. Nie było to więc porwanie panny, lecz mężatki i co do tego, czy można to nazwać porwaniem, też do końca nie ma pewności. Ceremonia zakończyła się, gdy Annabel wybiegła z kościoła w ramionach innego i od tej pory słuch po niej zaginął. Sprawa jest wyjątkowo tajemnicza, tym bardziej, że nie samo "porwanie" jest tu najistotniejsze, a cały kontekst wydarzeń. Ślub i jego dramatyczne zakończenie ma miejsce dopiero w jednej trzecie powieści. Nie stanowi, ani jakiegoś początku, ani zakończenia, lecz jest jednym z przejawów Klątwy, jaka zawisła nad społecznością Princeton… 

wtorek, 12 sierpnia 2014

[R] „Infekcja” – armia bez serc


PIĘKNA I CZARODZIEJ

Anna jest epidemiologiem, powiedziałabym nawet wybitnym w swoim fachu. Ma umysł Jonasa Salka i urodę Heidi Klum /s 10/. Aktualnie pracuje nad wirusem, który zaatakował dzieci z Meramac Elementary School w Clayton. Szybko postępująca choroba, której objawy przypominają grypę, stanowi dla niej nie lada wyzwanie - wirus wykazuje odporność na znane dotąd leki. Jej spokojne wpatrywanie się w mnożącego się pod mikroskopem wirusa przerywa przeraźliwy krzyk. Na szpitalnym korytarzu, gdzie pracuje Anna, w dziwnych okolicznościach umiera mężczyzna – wykrwawia się na śmierć panicznie krzycząc: „Zbierzcie to ode mnie!”. Przy umierającym pojawia się dziwna postać mężczyzny z siwą bródką, który lubieżnie uśmiecha się w stronę Anny.