Dobra powieść grozy
zaczyna się zawsze tak samo: tajemniczym zgonem, który ma wpływ na życie głównego
bohatera. W tym przypadku jest to Marcin, którego rodzice właśnie odziedziczyli dużą
posiadłość oraz winnice połączoną z siecią sklepów w całej Polsce. Dziwny zgon
wuja postawił Marcina na nowej drodze życia, a właściwie w starym domu ze skrzypiącą
podłogą. Rodzice Marcina muszą
wyjechać na weekend i chłopakowi nie
uśmiecha się zostać w tak ogromnej posiadłości samemu. Postanawia więc urządzić
imprezę ze znajomymi. Piątkowy wieczór to idealny czas na spotkanie. Tym bardziej, jeśli ma się do dyspozycji wolną chatę. Co z tego, że jest pośrodku lasu, na kompletnym odludziu, a długie pogrążone w mroku korytarze i przytłaczająca ilość
pomieszczeń sprawiają, że łatwo popuścić wodze fantazji. Na ratunek strachliwemu Marcinowi przybywa Adam ze swoją dziewczyną Majką oraz Tymek, który przyprowadza tajemniczą nieznajomą o imieniu Nadia. Są więc piękne dziewczyny, zielsko i wódka.
Nie ma co, szykuje się niezła zabawa. Jest tylko jedna zasada: nie wchodzimy do
biblioteki, proste prawda? Nie mija jednak kilka godzin, gdy w domu
zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czyżby ktoś wszedł jednak do biblioteki? No to kiepsko. Nieświadomi niczego bohaterowie zostaną
wystawieni na działanie potężnych sił, które podstępnie zacierają granice
miedzy rzeczywistością, a iluzją...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska literatura grozy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska literatura grozy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 marca 2016
niedziela, 15 listopada 2015
Polska to dobry kraj na post-apokalipsę zombie.
![]() |
| Pascal 2015 |
Trudno nie
zwrócić uwagi na „Niemartwych”, bo przyciągają uwagę już swoją okładką.
Dominująca czerń, obecna również na brzegach stron, oraz biel żywej śmieci
wyciągającej dłonie po świeże mięso. Horda trupów zmierza w stronę czytelnika. „Michał przestaje walić kolbą pistoletu w
czoło żywego trupa, leżącego bez ruchu na ziemi. Ten wraca do życia” /s 5/.
Po otwarciu książki od razu zostajemy wrzuceni w sam środek akcji, a właściwie na
jej koniec. „Lena! Słyszysz!? Nie
umieraj! Proszę, nie umieraj!” /s 5/ Powieść rozpoczyna się bowiem od
narracji, która rekonstruuje wydarzenia w odwróconej kolejności. Zabieg
intrygujący i bardzo filmowy. Podobnie jak stawiane przez autora pytania: co
wspólnego mają zombie i rak? Czy można współistnieć z żywą śmiercią?
poniedziałek, 7 września 2015
Nowy HORROR na starym ROZTOCZU. Otchłanie ludzkiej psychiki, czekają!
Łukasz Kiełbasa skrzętnie
zapisywał historie, które nachodziły go podczas snów. Na przełomie 2013 i 2014
roku zebrał je w zbiór opowiadań, a za wsparcie w formie crowdfundingowej wydał
"Horror na Roztoczu" .
Warto zaznaczyć, że był to również moment powstania wydawnictwa Alter Manes. Kampania na PolakPotrafi.pl zakończyła się dużym sukcesem.
Nie zdziwiło mnie to, gdyż nie tylko sam projekt był niezwykle dopracowany, ale
dodatkowo został wsparty przez kampanie informacyjną (o czym wielu twórców
zapomina) w mediach społecznościach, serwisach i blogosferze. Sukces był
wypracowany i zasłużony...czwartek, 25 czerwca 2015
Książka, którą warto zapakować do wakacyjnego plecaka - "Oni" Olga Haber
![]() |
| Videograf 2014 |
Ja czytałam książkę Haber w listopadzie zeszłego roku i o dziwo zapadła mi w pamięć, co mimo wszystko dobrze o
niej świadczy. Prawdą jest, że "Oni" mają tyle samo wad, co zalet. U Haber od razu widać było, że ma warsztat, talent do pisania oraz wyobraźnię. Jednak po lekturze "Oni" czuć było również, że dość niepewnie stąpa po gruncie grozy, jakby zastanawiała się jak daleko może się posunąć i czy wypada. Obserwowałam autorkę z uwagą i widzę, że robi pewne postępy. Nie ukrywam, że mam wobec niej spore oczekiwania. Ciekawi mnie czy jest w stanie wyjść poza schemat swoje dotychczasowej twórczości. Może będziemy mieć swoją Joyce Carol Oates ;)
wtorek, 28 kwietnia 2015
[R] Ku czci Królowi Grozy – „Pokłosie” antologia
![]() |
| Gmork 2015 |
„Lektura
powieści pod wieloma względami przypomina długi satysfakcjonujący romans (…). Z
opowiadaniami sprawy mają się zupełnie inaczej: opowiadanie przypomina
ukradkowy pocałunek w ciemności z nieznajomym. To oczywiście nie to, co romans
lub małżeństwo, ale pocałunki tez są bardzo miłe, ich efemeryczność zaś sama w
sobie stanowi nie lada atrakcję.” [S. King, Szkieletowa załoga]
„Pokłosie” jest antologią,
która powstała jako hołd dla dorobku Stephena Kinga. Pięciu wielkich fascynatów twórczości pisarza postanowiło
pokazać, jak jego dzieła ich inspirują. Paulina J. Król, Marek Zychla, Kacper
Kotulak, Jarosław Turowski oraz Juliusz Wojciechowicz stworzyli siedem
opowiadań, które mają być dla czytelnika owym tajemniczym, efemerycznym
pocałunkiem grozy…
środa, 22 kwietnia 2015
[e] Czytelnicza esencja - "Pokłosie" antologia
![]() |
| GMORK 2015 |
„Pokłosie” jest antologią, która powstała jako hołd dla dorobku
Stephena Kinga. Pięciu wielkich fascynatów
twórczości pisarza postanowiło pokazać, jak jego dzieła ich inspirują. Paulina
J. Król, Marek Zychla, Kacper Kotulak, Jarosław Turowski oraz Juliusz
Wojciechowicz stworzyli siedem opowiadań, które mają być dla czytelnika tajemniczym,
efemerycznym pocałunkiem grozy…
ZALETY: Różnorodność stylów i tematów oraz niezwykła lekkość z jaką opowiadania kradną nasz czas. Przemyślana i dobrze skomponowana antologia. Niektóre teksty przesycają myśli wątpliwościami.
WADY: Nie wszystkim udało się zrealizować
założenia antologii oraz utrzymać klimat grozy.
wtorek, 14 kwietnia 2015
[R] Evil eye - "Pradawne zło" R. Cichowlas, Ł. Radecki
Robert Cichowlas i Łukasz Radecki w 2014 roku zwarli szeregi, by stworzyć wspólnie książkę o tytule: „Pradawne zło”. To zbiór trzech opowiadań, w których wiele rzeczy jest jedynie pozornie zwyczajne, gdyż to co do tej pory było normalne, okazuje się kryć pokłady pradawnego zła - codzienność przenika się z szaleństwem, bestialstwo z niewinnością. Autorzy nie pokazują najprostszego schematu dobra i zła. Nie dotyka ono bowiem niewinnych, ale tych, którzy je prowokują lub lekceważą, a z zakończenia cieszy się tylko ta druga strona mocy...
"Są na świecie miejsca, gdzie wciąż bardzo głęboko zakorzeniona jest wiara w bóstwa, które były znane ludziom jeszcze na samym początku istnienia czasu. Bóstwa potężne, szalone i niewiarygodnie złe." /s75/
wtorek, 10 lutego 2015
[R] Groza miejskiej przestrzeni - "Wszystkie białe damy" P. Borowiec
![]() |
| "Wszystkie białe damy", P. Borowiec GMORK 2015 |
czwartek, 22 stycznia 2015
[R] Wspomnienie obłąkanego umysłu - "Przypadek Alicji" A. Zielińska
![]() |
| A. Zielińska, "Przypadek Alicji" WAB 2014, seria archipelagi |
Historia
zaczyna się w mroźną,
marcową noc
przed knajpą, w której serwują głównie wódkę. Tam, spowita papierosowym dymem, stoi Alicja. Łzy spływają jej po policzku. Trudno jednak powiedzieć, czy płacze, czy jest jej
zimno. Za nią, w morzu
alkoholu i bez granic w konwenansach, bawi się krakowska bohema. Alicja jest
studentką,
jakich pełno w Krakowie, przyjechała ze wsi i z trudem odnajduje się w nowym
świecie. Jednak to nie brak dopasowania do grupy jest problemem. Zmartwienie Alicji
jest proste: spóźniający się okres, dużo spóźniający się okres. Nie byłby to
jeszcze dramat, gdyby choć wiedziała kto jest ojcem, bo na pewno nie jej
partner Tomasz. Alicja płacze, bo wpadła w króliczą norę, ta
jednak okazała się nie prowadzić na druga stronę lustra, ale gdzieś zupełnie
indziej...
"każda zła rzecz przychodzi nieproszona" /s 63/
Subskrybuj:
Posty (Atom)







