Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skażenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skażenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 czerwca 2014

[R] Bawiliście się kiedyś ogniem?


Oczywiście, że tak. Każdy to robił, robi i będzie robić :) Pamiętam jak będąc dzieckiem wymyśliłam sobie taką zabawę z piekarnikiem. Otwarłam go i z drzwiczek zrobiłam sobie stolik. Na tymże stoliku bawiłam się zapałkami: chodziło o to, by jak najdłużej utrzymać palącą się zapałkę. Przerażenie mojego taty, gdy mnie zobaczył, było z serii MasterCard :)

Zabawy z ogniem to nie tylko domena dziecinnej naiwności, czy młodzieńczego poczucia niezniszczalności. Im jesteśmy starsi, tym ogień bardziej nas fascynuje, tańczy, migocze, kusi. Niewinnie hipnotyzuje nas swoim czerwonym okiem. Wpatrujemy się w niego bo czujemy, że niby nad nim panujemy, ale tak naprawdę wystarczy chwila, zła decyzja, a rozpęta się piekło trawiącego żaru.: „(…) wysoki na sto stup słup ognia, który przetacza się przez Amerykę, zmieniając rzeki w parę, a miasta w dymiące ruiny; hula na zgliszczach farm i unosi w w czarne niebo popioły siedemdziesięciu milionów ludzkich istnień. (...) trzyma w dłoni siłę, zdolną tworzyć i niszczyć; gotować pożywienie, rozświetlać ciemność, topić metal i ranić ludzkie ciało."  [R. McCammon "Łabędzi śpiew" , Wyd. Papierowy Księżyc, 2013, s 11]