Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Damulka warta grzechu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Damulka warta grzechu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2016

Przybył "Człowiek ze światła"!

Naprawdę długo czekałam, ale w miłości rozłąka sprzyja uczuciu. Otwieram paczkę z wyraźnym podnieceniem i odrobiną niepokoju. Czy dobrze wyglądam? Pytam sama siebie, bo w końcu w środku czeka Bler, a przy superbohaterach trzeba być jakoś ogarniętą. Poprawiam fryzurę. Lidia nie jest już konkurencją. Stała się niedoścignionym wzorem.

Nieważne, że przeczytałam „Człowieka ze światła” już kilka razy w formie elektronicznej. Pewne sprawy trzeba robić klasycznie. Druk to coś zupełnie innego. W końcu zawsze lepiej pomacać, niż tylko popatrzeć. Ale ci co nie mogą pomacać, niech choć popatrzą…