Sodoma i Gomora to biblijna przypowieść o rozpuście, zepsuciu i
moralnym upadku. Bóg postanawia zniszczyć dwa kananejskie miasta, gdyż
niegodziwość ich mieszkańców przechodzi wszelkie granice. Wybrańcem w tej
historii jest Lot wraz ze swoją rodziną, których przed katastrofą ostrzega
Anioł. Do bohatera „Sodomy” Wojciecha Wolskiego przychodzi, a właściwie wychodzi z telewizora, mewa i przepowiada Tolowi koniec świat jaki ma niedługo nastąpić. Stawia przed nim również zadanie, od którego wykonania
zależy los miasta Amodos: w ciągu 3 dni musi odnaleźć 10 osób
(bardziej dobrych, niż złych). W 10-milionowym mieście wydaje się to proste,
tym bardziej, że Tol ma nadprzyrodzoną zdolność widzenia ludzkiej aury. Cóż, kto
uważał na lekcjach religii wie, że w Bożym planie nigdy nie ma rzeczy prostych
i nic nie dzieje się przypadkiem.
